Pride And Fall — Adored
If love was born in that fine April sky,
and ran unheeding when the sun was high,
and slept as the moon sleeps through the autumn nights,
while clear steady stars burned in their heights.
If love so lived and ran and slept and woke again,
and ran in beauty, when each morning broke.
Give me a sign,
give me a day tomorrow,
so I can relive it with you.
Give me a sign,
give me a dream to hold on to,
so I can hope this ends good.
In those old days I were called beautiful,
but you have worn the beauty from my face.
The flower like bloom has withered on my cheek,
with the harsh years and the fire in my eyes,
and the fire in my eyes.
Never be adored.
We will never be adored.
Pod tym pięknym kwietniowym niebem narodziła się miłość,
żyjąca pełnią wolności w promieniach południowego słońca,
śpiąca tak jak księżyc w jesienne noce,
podczas gdy jasne, trwałe gwiazdy spoglądały z wysokości.
Miłość żyła, trwała, usypiała i znów się budziła,
pełna piękna z każdym wstającym rankiem.
Daj mi znak,
daj mi jutrzejszy dzień,
abym mógł przeżyć go znów z Tobą.
Daj mi znak,
daj mi marzenie, którego mogę się trzymać,
aby mieć nadzieję, że wszystko skończy się dobrze.
Dawnymi czasy nazywano mnie pięknym,
ale piękno zniknęło z mojej twarzy, z Twojego powodu.
Kwiaty zwiędły na moich policzkach,
przez te trudne lata oraz ogień w moich oczach,
oraz ogień w moich oczach.
Nigdy umiłowani.
Nigdy nie będziemy umiłowani.
Wykonawca: Pride And Fall.
Album: In My Time Of Dying (2007).
Znalezione na Wrzuta.pl
Napisane 23 listopada, 2008 przez retrospect