Pride And Fall — Adored

If love was born in that fine April sky,
and ran unheeding when the sun was high,
and slept as the moon sleeps through the autumn nights,
while clear steady stars burned in their heights.
If love so lived and ran and slept and woke again,
and ran in beauty, when each morning broke.

Give me a sign,
give me a day tomorrow,
so I can relive it with you.
Give me a sign,
give me a dream to hold on to,
so I can hope this ends good.

In those old days I were called beautiful,
but you have worn the beauty from my face.
The flower like bloom has withered on my cheek,
with the harsh years and the fire in my eyes,
and the fire in my eyes.

Never be adored.
We will never be adored.


Pod tym pięknym kwietniowym niebem narodziła się miłość,
żyjąca pełnią wolności w promieniach południowego słońca,
śpiąca tak jak księżyc w jesienne noce,
podczas gdy jasne, trwałe gwiazdy spoglądały z wysokości.
Miłość żyła, trwała, usypiała i znów się budziła,
pełna piękna z każdym wstającym rankiem.

Daj mi znak,
daj mi jutrzejszy dzień,
abym mógł przeżyć go znów z Tobą.
Daj mi znak,
daj mi marzenie, którego mogę się trzymać,
aby mieć nadzieję, że wszystko skończy się dobrze.

Dawnymi czasy nazywano mnie pięknym,
ale piękno zniknęło z mojej twarzy, z Twojego powodu.
Kwiaty zwiędły na moich policzkach,
przez te trudne lata oraz ogień w moich oczach,
oraz ogień w moich oczach.

Nigdy umiłowani.
Nigdy nie będziemy umiłowani.

Wykonawca: Pride And Fall.
Album: In My Time Of Dying (2007).
Znalezione na Wrzuta.pl

Rotersand — All In All

Find a sense in all the senses,
get the feel of every feeling,
rise and never fall again.

Striving for superior stances,
hunting way across the fences,
just to end where you began.

All in all no memory remains,
a world emerges and it disappears.
It's all in all a sentimental interference,
it's just a flash within a brain.

Trust your life to cosmic scheming,
scan the skies for gods and demons,
and the world's eternal plan.

Search with magnifying lenses,
look for cause and consequences,
in a mesh without an end.

Flesh, stench, it's just a multitude of
breath, death, a vicious circle made of
thrill to kill, a gruesome battle raging
day by day by day by day by day.
Pain in vain, a faded tapestry of
hope and dope, a direful exercise in
grief, relief, a stifling chorus playing
day by day by day by day by day.


Znajdź zmysł we wszystkich zmysłach,
odczuj każde uczucie,
wstań i nigdy już nie upadnij.

Walcząc o lepsze pozycje,
polując między zasiekami,
tylko po to, by wylądować w miejscu, z którego zacząłeś.

W ostatecznym rozrachunku nie pozostaje żadne wspomnienie,
świat się pojawia i znika.
W ostatecznym rozrachunku, to wszystko jest sentymentalnym zakłóceniem,
jedynie rozbłyskiem wewnątrz mózgu.

Powierz swoje życie kosmicznym schematom,
przeglądaj niebo w poszukiwaniu bogów i demonów,
oraz Wielkiego Planu.

Szukaj za pomocą lupy,
poszukuj powodów i konsekwencji,
w siatce, która nie ma końca.

Ciało, smród, to wszystko pełne jest
oddechu, śmierci, błędne koło złożone z
żądzy zabijania, okropnej bitwy trwającej
dzień po dniu, po dniu, po dniu, po dniu.
Ból na próżno, wyblakły obraz
nadziei i dragów, złowieszcze ćwiczenie
żalu, ukojenia, zduszony refren odtwarzany
dzień po dniu, po dniu, po dniu, po dniu.

Wykonawca: Rotersand.
Album: Welcome To Goodbye (2005).

Seabound — Transformer

Wake up, wake up, you cannot stay.
We have just removed an A-Port from your brain.
All these years, a string of lies.
A perfect blue print, open your eyes.

You are no scientist,
you're not an amorist,
those lifelines don't exist,
welcome to square zero.
You're no protagonist,
you are no gentleman,
(don't) recite your name again,
welcome to square zero.

Get up, get up, it's time to go.
You will soon feel somewhat better, take it slow.
Don't be embarrassed, that's O.K.
And for the record, it's a beautiful day.

You are no scientist,
you're not an amorist,
those lifelines don't exist,
welcome to square zero.
You're no protagonist,
you are no gentleman,
(don't) Recite that name again,
welcome to square zero.


Zbudź się, zbudź się, nie możesz tu zostać.
Właśnie usunęliśmy z Twojego mózgu port A.
Wszystkie te lata były tylko ciągiem kłamstw.
Idealny projekt, otwórz oczy.

Nie jesteś żadnym naukowcem,
nie jesteś żadnym kochasiem,
te linie życia nie istnieją,
witamy w punkcie zero.
Nie jesteś żadnym protagonistą,
nie jesteś żadnym dżentelmenem,
nie wymawiaj ponownie swojego imienia,
witamy w punkcie zero.

Wstawaj, wstawaj, już czas iść.
Niedługo lepiej się poczujesz, tylko powoli.
Nie wstydź się, wszystko jest w porządku.
A tak swoją drogą, mamy piękny dzień.

Nie jesteś żadnym naukowcem,
nie jesteś żadnym kochasiem,
te linie życia nie istnieją,
witamy w punkcie zero.
Nie jesteś żadnym protagonistą,
nie jesteś żadnym dżentelmenem,
nie wymawiaj ponownie tego imienia,
witamy w punkcie zero.

Wykonawca: Seabound.
Album: Beyond Flatline (2004)

mind.in.a.box — Change

And I will never see the truth,
this is not a matter of my youth.
I do not need anybody else,
bonds would put my mind into cells.

And I will never know I was wrong,
never listen to those truly strong.
I do not fear anything that's not me,
ignorance is the ultimate key.

But I wouldn't want to live like this forever.
But change myself? never, never!
The very thought sends shivers down my spine.
I'm sure everything, everything will be fine.

I am the one who cries out at night,
for somebody to change my very core.
Not sure why I live in endless fright,
doomed to love only myself for evermore.

I am the one who has no real friends,
shallow people flocking to my banner.
Always trying to make easy amends,
cherishing my own overbearing manner.

Life — always fragile.
I will never change.
Love — always fleeting.
I will never change.

Life — always fragile.
I will never change.
Love — always fleeting.
I will never change.

But I wouldn't want to live like this forever.
Maybe I really was too clever.
But I wouldn't want to end like that.
I would die lonely and incredibly sad.

I will never drag myself out of this,
the shadows of my past bogging me down.
Feeling lost in turmoil and crisis,
my face forever set in an endless frown.

I have been hurt beyond mental repair,
thence destined to suffer eternal damnation.
No one can be there for me to care,
but without I will never find salvation.

Lust — always empty.
but I will never change.
Death — always tempting.
but I will never change.

Lust — always empty.
but I will never change.
Death — always tempting.
but I will never change.

Everything is about control.
I must never slip, nor ever fall.
Anything is possible for me.
I must never doubt, and finally be free.

And finally be free.


Nigdy nie zobaczę prawdy,
to nie jest kwestia mojego młodego wieku.
Nie potrzebuję nikogo,
wszelkie więzy skrępowałyby moją duszę.

Nigdy nie będę wiedział, że się myliłem,
nigdy nie słucham tych, którzy mają w sobie siłę.
Nie obawiam się niczego, nie jestem taki,
nieświadomość jest najlepszym sposobem.

Ale nie chciałbym żyć tak na zawsze.
Ale zmienić siebie? Nigdy, nigdy!
Sam pomysł powoduje, że przechodzą mnie ciarki.
Jestem pewien, że wszystko będzie w porządku.

Jestem tym, który budzi się w nocy z krzykiem,
pragnąć kogoś, kto zmieniłby moje najgłębsze wnętrze.
Nie wiem, czemu żyję w ciągłym strachu,
skazany na to, aby na całe życie kochać tylko siebie.

Jestem tym, który nie ma prawdziwych przyjaciół,
otoczony stadem płytkich ludzi.
Zawsze staram się iść na łatwiznę,
ceniąc sobie moją własną apodyktyczność.

Życie — zawsze kruche.
Nigdy się nie zmienię.
Miłość — zawsze przelotna.
Nigdy się nie zmienię.

Życie — zawsze kruche.
Nigdy się nie zmienię.
Miłość — zawsze przelotna.
Nigdy się nie zmienię.

Ale nie chciałbym żyć tak na zawsze.
Może naprawdę byłem zbyt sprytny.
Ale nie chciałbym, aby to się tak skończyło.
Umarłbym samotny i nadludzko smutny.

Nigdy się z tego nie wyciągnę,
cienie mojej przeszłości ściągają mnie na ziemię.
Czuję się zagubiony w zgiełku i kryzysach,
moja twarz na zawsze skrzywiona.

Doznałem ran mentalnych, których nie da się naprawić,
a więc jestem skazany na cierpienie wiecznego potępienia.
Nikt nie może mi pomóc,
ale bez tego nigdy nie doznam zbawienia.

Pożądanie — zawsze puste.
Ale nigdy się nie zmienię.
Śmierć — zawsze kusząca.
Ale nigdy się nie zmienię.

Pożądanie — zawsze puste.
Ale nigdy się nie zmienię.
Śmierć — zawsze kusząca.
Ale nigdy się nie zmienię.

Wszystko polega na kontroli.
Nie mogę nigdy się poślizgnąć, ani upaść.
Wszystko jest dla mnie możliwe.
Nie mogę nigdy wątpić i wreszcie się uwolnię.

I wreszcie się uwolnię.

Wykonawca: mind.in.a.box.
Album: Lost Alone (2004).
Znalezione na YouTube